Pobierz Adobe Flash player
Z dziennika młodego lekarza
marzenia się spełniają!

Data dodania wpisu: 2011-06-09

Mój własny gabinet... Chyba, kazdy student medycyny weterynaryjnej ma w głowie taki obraz swej przyszłości. Niektórzy oczywiscie od razu mają plany bardziej ambitne, przychodnia lub nawet klinika, a życie jak to życie czasem wiedzie nas inaczej niz tego oczekujemy. Ja także zaczynając studia miałam w głowie podobna wizję. Założyć swą własną praktykę i leczyć konie! Swym marzenią pozostałam wierna i brnęłam ku nim zawzięcie, chodź wcale nie okazały się łatwe do realizacji. Pierwsze lata pracy to przedewszystkim zdobywanie doświadczenia, nabywanie sprawności, dokształcanie się. A jak wiadomo nie sprzyja to zbyt dużym zarobka. Wiec co zrobić gdy człowiek nareszcie zdobedzie co nieco tego doswiadczenia i czuje, że mógłby zacząć działać sam ale brak mu srodków na takową działalność? Napisać projekt i postarać się o środki unijne! Tak jak pomyślałam tak też zrobiłam. Czy było łatwo? NIE! Czy opłacało się pół roku wypełniania papierów, pisania biznesplanu, uczęszczania na szkolenia, rozczarowań i nadzieji? Zdecydowanie TAK! Bo teraz siedzę sobie we własnym gabinecie i wykonuję pracę, którą kocham a to cudowne uczucie. Bo marzenia się spełniają, trzeba tylko w nie uwierzyć i nieco im pomóc!

Dziękuję bardzo mej rodzinie, bez której wsparcie duchowego i finansowego to wszystko nie doszło by do skutku!

«  ‹  1 2  ›  »